...bo życie składa się z codzienności. Chwil ulotnych, kruchych, przemilczanych, które od Słowa wyszły i czasem warto, by stały się...słowem. Słowami raczej, bo Słowo - jest Jedno.
6.6.12
Przed jutrem
5.4.12
Życzenia świąteczne
27.2.12
No i wyszło szydło z worka..
Guru ateistów – prof. Richard Dawkins na pytanie abpa Rowana Williamsa czy „Bóg istnieje?” odpowiedział: „Nie mogę być pewien, że nie”. Wydaje się, że przez tę szczelinę, w głowy jego wyznawców zaczną się sączyć wątpliwości.
Chciałoby się napisać – i bardzo dobrze! Dotąd, ten najsłynniejszy światowy ateista, nazywany przez media "rottweilerem Darwina" nieustępliwie krzyczał z ambony swoich książek, że Boga nie ma. Wiarę nazywał wirusem, zgubnym przekonaniem, które w żaden sposób nie jest oparte na dowodach, a poprzez to stanowi jedno z największych zagrożeń współczesnej cywilizacji. W 1991 w eseju „Wirusy umysłu” po raz pierwszy użył złośliwego określenia: "zarażony wiarą". Teraz okazało się, że w jakichś setnych procenta też został nią zainfekowany. Publiczna debata na temat roli religii w życiu publicznym Wielkiej Brytanii, podczas której przyznał, że odtąd woli nazywać się agnostykiem, niż ateistą, odbyła się 22 lutego na Oxford University. Oprócz słynnego ewolucjonisty wziął w niej udział duchowy pasterz Kościoła anglikańskiego - abp Rowan Williams. - Jestem przekonany na 6,9 w 7- stopniowej skali co do idei ateistycznej – powiedział twórca „ Boga urojonego”. Dodał jednak, że nie może stwierdzić w 100%, że nie istnieje jakiś stwórca świata.
Wydaje się, że ten brytyjski zoolog, etolog, publicysta dopiero teraz, jak przystało na prawdziwego naukowca - przyznał, że nie wie wszystkiego. Swoim stwierdzeniem potwierdził, że świata nie można do końca zbadać i zdiagnozować. Zawsze pozostaje pole tajemnicy, obszar, niezagospodarowany przez żadną dyscyplinę naukową. Niepewność i zawsze niepełna wiedza, będące siłą napędową poszukiwaczy. Dotąd prof. Dawkins głosił wszem i wobec, że Boga nie ma. Stracił wiarę, w wieku 16 lat, kiedy poznał teorię ewolucji i stwierdził, że jest ona w stanie wytłumaczyć złożoność życia w materialistycznych kategoriach. Jak się okazuje po latach ta pewność przestała mu wystarczać. Wyłom w myśleniu prof. Dawkinsa i jego spójnej dotąd koncepcji świata zapewne zbulwersował jego wiernych wyznawców. Dziś, kiedy światopogląd wielu kształtują media, a niewątpliwie prof. Dawkins jest ich gwiazdą, jego stwierdzenie powinno dać wiele do myślenia przekonanym, że jesteśmy skazani tylko na „jedną przestrzeń”.
Swoja drogą warto przeczytać nowo wydaną książkę NA WSKROŚ NAUKOWĄ pt. "Duchowy mózg"
Albert Einstein pisał: Falls Gott die Welt geschaffen hat, war seine Hauptsorge sicher nicht, sie so zu machen, dass wir sie verstehen können.
Jeżeli Bóg stworzył świat, Jego największym zmartwieniem nie było na pewno tak go skonstruować, żebyśmy go mogli rozumieć. :)2.12.11
Przepis na przewrócenie swojego świata do góry nogami
-Jezu cichy i pokornego Serca, ...Wysłuchaj mnie.

-Jezu cichy i pokornego Serca, ...Wysłuchaj mnie.
- Od pragnienia, aby być szanowanym*, ...Wybaw mnie, Jezu
- Od pragnienia, aby być chwalonym,
- Od pragnienia, aby być wywyższonym,
- Od pragnienia, aby się wyróżniać,
- Od pragnienia, aby być przed innymi,
- Od pragnienia, aby mnie pytali o zdanie,
- Od pragnienia, aby być lubianym,
- Od strachu przed upokorzeniem,
- Od strachu przed wzgardzeniem,
- Od strachu przed upomnieniem,
- Od strachu przed obmową,
- Od strachu przed zapomnieniem,
- Od strachu przed wyśmianiem,
- Od strachu przed obelgami,
- Od strachu przed złośliwym osądem,
-Aby inni byli bardziej szanowani niż ja,... Daj mi łaskę, Jezu, abym tego pragnął.
-Aby inni wzrastali w oczach świata, a ja się umniejszał,
-Aby inni byli chwaleni, a na mnie nikt nie zwracał uwagi,
-Aby innym powierzano zadania, a mnie traktowano jak nieużytecznego,
-Aby innych woleli we wszystkim bardziej niż mnie,
-Aby inni byli bardziej święci ode mnie, podczas gdy ja będę tak święty, jak będę mógł,
MODLITWA
O Jezu, który będąc Bogiem, upokorzyłeś się aż do śmierci, i to śmierci na krzyżu, aby być wiecznym przykładem, który zmąci naszą pychę i miłość własną; udziel nam łaski przyjęcia Twojego przykładu i pójścia za nim, abyśmy upokarzając się, jak na to zasługujemy według naszej nędzy na ziemi, mogli być wywyższeni aż do radości wiecznej wraz z Tobą w niebie. Amen.
Ojcze nasz
Wieczorna modlitwa początkującego misjonarza.
Ojcze nasz…
A Ojciec brzmi tutaj inaczej… Malgasze mówią "Andriamanitra", czyli Pachnący Książę. A tata to "Baba" i ciężko go tutaj spotkać, bo tyle kobiet samotnie wychowuje kilkoro dzieci…
któryś jest w niebie…
Niebo jest tak bardzo błękitne, bezchmurne… A w porze deszczowej ciemne, pomrukujące, budzące trwogę, siekące co dzień bezlitośnie deszczem i błyskawicami. Często brniemy w wodzie do pasa, w drodze do oddalonych w buszu wiosek gdzie na nas czekają. Boimy się krokodyli.
święć się imię Twoje…
Jak mówić o Tobie? Jak powiedzieć, że ich kochasz, że jesteś blisko? A oni tacy biedni. A półnagie dzieci dziś z uśmiechem dzieliły jednego cukierka na czworo. Papierek obejrzany wielokrotnie dostał się najmniejszej dziewczynce. Złożony starannie w kostkę trafił do kieszonki. Ale przecież Ty też nie jesteś biznesmenem. Jesteś blisko cierpiących, głodujących i zapomnianych. Czy to nie Ty w Europie wysiadujesz na zimnie pod supermarketem i prosisz o kawałek chleba? Czy nie jadasz zupy w Caritasie? Czy nie zachodzisz w głowę, co dziś włożyć do garnka i z czego zapłacić za prąd? A tutaj - gdzie jesteś? Bo my tu nie mamy supermarketów… Mamy jednak ledwo trzymające się na nogach staruszki, które proszą chociaż o garść ryżu; mamy nienajedzone dzieci, które pod naszym kościołem od piątej rano czekają na spadające z drzew mango; mamy ludzi, którzy w pocie czoła całymi dniami ciężko pracują, by starczyło na ryż. A może jesteś wszędzie tutaj! Dali Ci wizę?
przyjdź królestwo Twoje…
Prosimy i czekamy wszyscy, śpiewając i trzymając się za ręce w czasie znaku pokoju.
bądź wola Twoja…
Biały wśród czarnych. Tak tu gorąco. Tak często ciężko. Pół roku suszy i pół roku powodzi. Świat, w którym żyłem, został daleko. A pewna kobieta powiedziała mi przed wylotem: Wakacje po trzech latach? Czy to nie marnotrawstwo? Lepiej przylecieć później, a pieniądze biednym dzieciom rozdać…". A ktoś inny dodał: "Ksiądz gruby… Dobrze, nie będzie musiał tyle tam jeść. Ma zapas!". Nie chciałem tu przylatywać, a teraz nie zamieniłbym tego na nic innego.
jako w niebie, tak i na ziemi…
Dlaczego stworzyłeś tutaj ziemię czerwoną, porośniętą tajemniczym buszem? Pełną niespodzianek i niebezpieczną a zarazem tak piękną…
Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj…
Jaki chleb? Jaki powszedni? Chleb jest tylko w miastach - tam gdzie żyją biali i bogaci. My tu wszyscy jemy ryż. Trzy razy dziennie: ryż, ryż, ryż.
i odpuść nam nasze winy…
Byśmy nie byli nigdy zgorszeniem dla tych najmniejszych, byśmy nie wypaczyli Twego obrazu w patrzących na nas dziecięcych oczach.
jako i my odpuszczamy naszym winowajcom…
Naucz nas kochać, naucz nas dawać, naucz nas czuwać przy drugim człowieku.
i nie wódź nas na pokuszenie…
Strzeż nas w dzień i w noc, byśmy nie stracili światła, byśmy nie wypuścili Twej dłoni.
ale nas zbaw ode złego.
Amen.
Jedyne słowo takie samo. Amen. Niech tak się stanie.
Więc proszę:
Pachnący Książę, który zamieszkujesz to piękne, lazurowe niebo,
Bądź uwielbiony w tym ubogim ludzie.
Jeśli Twoje królestwo jest jeszcze piękniejsze niż malgaska ziemia, to czekamy na nie.
Z nadzieją przyjmujemy Twoją wolę
- Jak w tym błękitnym niebie, tak i tu, na tej czerwonej ziemi.
Niech nam nigdy nie zabraknie ryżu.
Wybacz nam pychę, lenistwo, chciwość i zło,
Choć my nie zawsze wybaczamy innym.
Wybacz nam nasz egoizm
I uchroń nas przed wszystkimi zagrożeniami,
Przed "trombą", "gri-gri" i tymi, którzy tutaj tańczą nocami po cmentarzach.
I wprowadź nas do Twojego Królestwa Miłości,
Bo jesteśmy jej spragnieni jak wzrastający w czasie suszy ryż.
Amen.
Jedyne słowo takie samo jak w Polsce.
Jedyne słowo.
Niech tak będzie, niech tak się stanie.
Cała reszta inna.
A może jednak nie?
AMEN
ojciec Dariusz Marut CSSp
7.11.11
Korzenie
Fragmencik
Nie tylko pośród chrześcijan są radykalni fundamentaliści. Mają swoich bliskich krewnych wśród tzw. "nowych ateistów", czyli pisarzy, będących jednocześnie naukowcami i specjalistami w danej dziedzinie, którzy za życiowe powołanie uznali wyprawę krzyżową przeciw wszelkim wierzeniom religijnym. Jeżeli ktoś zada sobie trud czytania ich książek, przekona się, jak niewiele autorzy owych publikacji mają wiedzy religijnej. Jeden z czołowych przedstawicieli tego nurtu Richard Dawkins bez żenady głosił w audycji emitowanej na falach BBC przekonanie, że religia jest infantylnym wyjaśnianiem świata, a jej opowieści - podobnie jak te o św. Mikołaju i królewnie Śnieżce - należą do sfery bajek.
Na słowa Dawkinsa zareagował jego kolega z oksfordzkiej uczelni, protestancki teolog Alister McGrath, zauważając, że wykłady, które prowadzi, przydałyby się Dawkinsowi podczas pisania takich książek jak chociażby Bóg urojony.
Polemiści z dużą precyzją wykazali brytyjskiemu biologowi brak podstawowych wiadomości na temat religii, a przede wszystkim na temat atakowanego przezeń chrześcijaństwa, co nie przeszkadza mu z ogromną energią i kaznodziejskim zapałem mówić o konieczności uwolnienia ludzkości z niewoli religijnych urojeń. McGrath pisze: "Ta nieprzyjemna cecha, charakterystyczna dla stylu ostatniej jego książki, włącza go do grona fundamentalistów". Jakaż różnica w stylu (a styl to człowiek!) w stosunku do poważnych myślicieli ateistycznych, którzy ze znajomością rzeczy podejmują spór z Bogiem i religią. Tak jak fundamentaliści chrześcijańscy nie są wiarygodnymi świadkami wiary, tak trudno nie wyrazić żalu z powodu upadku poziomu ateistycznych polemistów, nazwanych przez Halíka rzecznikami "fanatycznego sekularyzmu".
13.6.11
Bez komentarza...
12.6.11
Veni Creator
Parole de Spiritus Dei (Sarabande):
qui es in coelis
sanctificetur nomen tuum
adveriat regnum tuum
fiat voluntas tua
sicut in coelo et in terra
domine deus
ad te confugio
in asperis rebus
lacrimas effundo
infirmtatem
nostram respice
et fac hominem
cum amorem tuum
commiscere
tant de blessures
tant de souffrances
et tant de révoltes
tant de pourquoi
toi seul apaises
toi seul consoles
toi seul sais répondre
a cet abime au fond de moi
domine deus
ad te confugio
in asperis rebus
lacrimas effundo
infirmtatem
nostram respice
et fac hominem
cum amorem tuum
commiscere
dieu,tiens prends mes larmes
car sous ton regard
ta force devient ma force
pour affronter la vie armé
de ton amour
parce que tu m'aimes
toi qui m'as donné
la foi pour te chanter
et pour la vie
domine deus
ad te confugio
in asperis rebus
lacrimas effundo
infirmtatem
nostram respice
et fac hominem
cum amorem tuum
commiscere
(Grazie a marina per questo testo)
qui es in coelis
sanctificetur nomen tuum
adveriat regnum tuum
fiat voluntas tua
sicut in coelo et in terra
domine deus
ad te confugio
in asperis rebus
lacrimas effundo
infirmtatem
nostram respice
et fac hominem
cum amorem tuum
commiscere
tant de blessures
tant de souffrances
et tant de révoltes
tant de pourquoi
toi seul apaises
toi seul consoles
toi seul sais répondre
a cet abime au fond de moi
domine deus
ad te confugio
in asperis rebus
lacrimas effundo
infirmtatem
nostram respice
et fac hominem
cum amorem tuum
commiscere
dieu,tiens prends mes larmes
car sous ton regard
ta force devient ma force
pour affronter la vie armé
de ton amour
parce que tu m'aimes
toi qui m'as donné
la foi pour te chanter
et pour la vie
domine deus
ad te confugio
in asperis rebus
lacrimas effundo
infirmtatem
nostram respice
et fac hominem
cum amorem tuum
commiscere
8.5.11
Cóż dodać...
1.5.11
Habemus beatem - Iskra, która przygotuje świat
| Gaude, mater Polonia, O ciesz się, Matko-Polsko, prole fecunda nobili. w sławne potomstwo płodna! Summi Regis magnalia Króla królów i najwyższego Pana wielkość laude frequenta vigili. Uwielbiaj chwałą przynależną. | |
Nie zazna ludzkość spokoju, dopokąd nie zwróci się do źródła miłosierdzia mojego.
848 Wtem usłyszałam glos podczas odmawiania tej koronki: O, jak wielkich łask udzielę duszom, które odmawiać będą tę koronkę, wnętrzności miłosierdzia mego poruszone są dla odmawiających tę koronką. Zapisz te słowa, córko moja, mów światu o moim miłosierdziu, niech pozna cała ludzkość niezgłębione miłosierdzie moje. Jest to znak na czasy ostateczne, po nim nadejdzie dzień sprawiedliwy. Póki czas, niech uciekają się do źródła miłosierdzia mojego, niech korzystają z krwi i wody, która dla nich wytrysła. O dusze ludzkie, gdzie się schronicie w dzień gniewu Bożego?
1731 (93) Dziś zbudziła mnie wielka burza, wicher szalał i deszcz, jakoby chmura była oberwana, co chwila uderzały pioruny. Zaczęłam się modlić, aby burza nie wyrządziła żadnej szkody; wtem usłyszałam te słowa: Odmów tę koronkę, której cię nauczyłem, a burza ustanie. Zaraz zaczęłam odmawiać tę koroneczkę i nawet jej nie skończyłam, a burza nagle ustała i usłyszałam słowa: Przez nią uprosisz wszystko, jeżeli to, o co prosisz, będzie zgodne z wolą moją.
1732. Gdy się modliłam za Polskę, usłyszałam te słowa: Polskę szczególnie umiłowałem, a jeżeli posłuszna będzie woli mojej, wywyższę ją w potędze i świętości. Z niej wyjdzie iskra, która przygotuje świat na ostateczne przyjście moje.
s. Faustyna Kowalska: Dzienniczek
26.4.11
Świat na głowie
Ech...
co nieco więcej TU
i, rzecz jasna, brawa dla siostry Chmielewskiej.
24.4.11
Psalm 148
Niezmiennie moje ulubione "Alleluja!" od lat
Z dobrą orkiestrą to mmm...
22.4.11
...


"Bóg wciąż umiera. W naszych konstytucjach, obyczajach, mediach, kulturze, kościołach, rodzinach i przede wszystkim w naszych sercach. Wszechmocny, choć jak robak pozwala się zdeptać swojemu stworzeniu. Niewyobrażalnie piękny, choć „nie miał On wdzięku ani też blasku, by na Niego popatrzeć”. Godzien najwyższej chwały, choć policzony został między przestępców. Umierające w boleściach Źródło wszelkiego życia. Musi być prawdziwy ten Bóg, bo takiego Boga człowiek nigdy by nie wymyślił. Takiego Boga człowiek nigdy by nie chciał. Zawsze wolał bogów, którzy zapewniają mu doraźne szczęście. A prawdziwy Bóg zaprasza na krzyż, proponując miłość, która boli. Nic dziwnego, że takiego Boga zabijamy. A Bóg, który zabić się daje, sprawia wrażenie, jakby się na to wszystko godził, a nawet tego chciał. Wie, że Jego rozpięte na krzyżu ramiona są jedynym miejscem we wszechświecie, gdzie można oszukać śmierć. "
Adam Szewczyk, muzyk, kompozytor, wykładowca w Akademii Muzycznej w Katowicach
(TU pełna, wg mnie lepsza wersja w tym wykonaniu)
18.3.11
Jak magnes

Liturgia – tak jak każda inna modlitwa – zasadza się głównie na uwadze. Podczas Mszy świętej ćwiczymy się w koncentracji na Bogu, poprzez skupienie się na ofierze i darze, których Jezus dokonał z samego siebie w konkretnym historycznym wydarzeniu, i które, w sposób mistyczny, dokonują się bez przerwy w Duchu Świętym, zarówno w naszych sercach, jak i na ołtarzu. I chociaż nasza uwaga ulega nieustannemu rozproszeniu (kiedy na przykład z ciekawością obserwujemy nowe twarze w kościele, czy też kartkujemy parafialny biuletyn), to uwaga i skupienie Jezusa na nas nigdy nie maleją, tak że nawet nie przeszkadza mu nasze roztargnienie. Brak w tej uwadze wzroku pełnego wyrzutu, czy rozczarowania. Choć my jesteśmy niewierni, On pozostaje wierny, bo musi przecież pozostać wiernym samemu sobie. Fakt ten jest, przynajmniej dla człowieka wierzącego, nie do wyrażenia tajemnicą Eucharystii przemieniającą się w błogie przyciąganie prawdziwej Obecności, przyciąganie, któremu nie można się oprzeć.
Źródło
14.3.11
bez komentarza...
Przy okazji tragicznych doniesień z Japonii niektóre agencje prasowe zwracają uwagę na to, że epicentrum katastrofalnego trzęsienia ziemi znajdowało się niedaleko miejsca słynnych objawień Matki Bożej w Akita.

Amerykańska agencja katolicka Catholic News Agency przypomina przy tej okazji o objawieniach Maryjnych w Akita nad Morzem Japońskim, które miały być kontynuacją Fatimy, i mówiły o grożących światu naturalnych klęskach. Widzenia, których nadprzyrodzoność potwierdził w 1982 r. miejscowy ordynariusz i zezwolił na oddawanie czci Matki Bożej z Akita, były udziałem zakonnicy, siostry Agnes Sasagawy ze zgromadzenia Sióstr Służebnic Eucharystii.
W objawieniach z 1973 roku, z których jedno nastąpiło dokładnie w 56. rocznicę ostatniego objawienia w Fatimie, zakonnica ujrzała niezwykłe światło wychodzące z tabernakulum. Miała także zobaczyć i usłyszeć Maryję, która wzywała do modlitwy za grzeszników, którzy potrzebują pokuty i nawrócenia.
„Będzie to kara większa niż potop, nieporównywalna z niczym, co widział świat. Ogień spadnie z nieba i unicestwi większą część ludzkości, dobrych na równi ze złymi, nie oszczędzając ani kapłanów, ani wiernych” – usłyszała wizjonerka od Maryi.
Pojawiła się także zapowiedź podziałów w Kościele. „Działanie szatana przeniknie nawet Kościół, do tego stopnia, że będzie można zobaczyć kardynałów sprzeciwiających się innym kardynałom i biskupów występujących przeciwko innym biskupom. Świątynie i ołtarze będą plądrowane; Kościół będzie pełen tych, którzy pójdą na kompromis, a szatan będzie kusił wielu kapłanów i osoby konsekrowane, by opuścili służbę Panu” – głosi zapowiedź. Orędzie wzywa do codziennej modlitwy różańcowej za papieża, biskupów i kapłanów.
2 lata po ogłoszeniu orędzia figura Matki Bożej zaczęła krwawic i ronić łzy. Ostatni raz to zjawisko zaobserwowano we wrześniu 1981 roku. Na koniec zakonnica, która wcześniej straciła słuch, odzyskała go.
Pierwsza diecezjalna komisja, jaką powołano w sprawie widzeń s. Agnes orzekła, że przypadek nie ma charakteru nadprzyrodzonego. W 1979 roku powołano drugą komisję. 22 Kwietnia 1984 r. ówczesny ordynariusz diecezji Niigata bp John Shojiro Ito ogłosił oficjalnie, że objawienia w Akita mają charakter nadprzyrodzony, stwierdzając, że „orędzie to jest identyczne z tym, jakie Matka Boża przekazała w Fatimie”.
Najbardziej dotkniętą katastrofalnym trzęsieniem ziemi i powstałymi na skutek niego tsunami jest katolicka diecezja Sendai.
za: KAI
http://duchowy.pl/2011/03/14/epicentrum-trzesien-niedaleko-miejsca-objawien-maryjnych-w-japonii/6.3.11
Jak to jest z tym chrześcijaństwem...
Więcej Tutaj
5.3.11
Lekarstwo na niewiarę...
- Przepraszam, ale o czym pan mówi? Co pan sugeruje? Ja byłem wychowany w domu typowo polskim, ja nigdy wiary nie zmieniłem. Byłem i jestem człowiekiem wierzącym.










Barbara Gruszka-Zych