Bracia: Zapomnieliście o upomnieniu, które się zwraca do was, jako do synów: „Synu mój, nie lekceważ karania Pana, nie upadaj na duchu, gdy On cię doświadcza. Bo tego Pan miłuje, kogo karze, chłoszcze każdego, którego za syna przyjmuje”. Trwajcież w karności. Bóg obchodzi się z wami jak z dziećmi. Jakiż to bowiem syn, którego by ojciec nie karcił? Wszelkie karcenie na razie nie wydaje się radosne, ale smutne, potem jednak przynosi tym, którzy go doświadczyli, błogi plon sprawiedliwości. Dlatego wyprostujcie opadłe ręce i osłabłe kolana. Czyńcie proste ślady nogami waszymi, aby kto chromy, nie zbłądził, ale był raczej uzdrowiony.
Hbr 12,5-7.11-13
To czytanie mszalne z wczoraj.
Czytam, słucham i... czuję się bezpiecznie. W tych obietnicach...kary jest coś takiego...co wszystko ustawia na swoim miejscu.
Jestem Jego dzieckiem bo On tak chciał. I Bogu dzięki, że ten Bóg właśnie mnie rozpieszcza, ale nie rozpuszcza. Że obiecuje, że będzie mnie wychowywał.
"Jak Matka pieści swe dziecię, tak ja was pocieszać będę, przy piersiach was poniosę, a na kolanach będę się z wami pieścić" (Iz 46, 13 i 12)
Wiem,że czasem dostanę po łapach. Ale też wiem, że to nie dlatego, że On jest złośliwy (o, jak On musi cierpieć, widząc, jak przypisuje się Mu wszelkie złośliwości i okrucieństwo). Czasem będzie mi źle, ciasno, niewygodnie, ale wiem jedno - On mnie wychowuje. Wychowuje mnie, bo chce. Bo nie jestem Mu obojętna. Rozumiem to jakoś, bo z tego samego powodu wychowuję swoje własne dzieci - bo je kocham.
Czuje się bezpiecznie, nawet jeśli wiem, że On w sytuacji podbramkowej przytrzyma mnie za fraki i to będzie bardzo dla mnie nieprzyjemne. Czuje się bezpiecznie, bo On wie lepiej. Bo...
Uznaj swym sercem, że jak wychowuje człowiek swego syna, tak twój Bóg, Jahwe, wychowuje ciebie" (Pp 8, 5).
„ Miłowałem Izraela, gdy jeszcze był dzieckiem,
i syna swego wezwałem z Egiptu.
Im bardziej ich wzywałem,
tym dalej odchodzili ode Mnie,
a składali ofiary Baalom
i bożkom palili kadzidła.
A przecież Ja uczyłem chodzić Efraima,
na swe ramiona ich brałem;
oni zaś nie rozumieli, że troszczyłem się o nich.
Pociągnąłem ich ludzkimi więzami,
a były to więzy miłości.
Byłem dla nich jak ten, co podnosi
do swego policzka niemowlę -
schyliłem się ku niemu i nakarmiłem go. (Oz 11, 1-4)
Nieraz byłam wściekła, że On nie daje tego czy tamtego, że nie działa jak automat do Coca-Coli. Dziś wiem, że takiego Boga bym nie chciała. Miałabym wszystko, ale nie byłabym szczęśliwa. Miałabym wszystko, ale nie czułabym się bezpieczna. Tymczasem dzięki takiemu prawdziwemu Ojcu bezpieczna się czuję. Do głębi samej mojej istoty. Właśnie dlatego, że On przytula, ale i karci, kiedy trzeba.
Tylko takiego Boga mogę kochać - mądrego. I nade wszystko-prawdziwego.
...bo życie składa się z codzienności. Chwil ulotnych, kruchych, przemilczanych, które od Słowa wyszły i czasem warto, by stały się...słowem. Słowami raczej, bo Słowo - jest Jedno.
23.8.10
Bóg mi świadkiem?
Mt 23,1.13-22 „Wówczas przemówił Jezus do tłumów i do swych uczniów tymi słowami: Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo zamykacie królestwo niebieskie przed ludźmi. Wy sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. Biada wam, uczeni w Piśmie i faryzeusze, obłudnicy, bo obchodzicie morze i ziemię, żeby pozyskać jednego współwyznawcę. A gdy się nim stanie, czynicie go dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami. Biada wam, przewodnicy ślepi, którzy mówicie: Kto by przysiągł na przybytek, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na złoto przybytku, ten jest związany przysięgą. Głupi i ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, złoto czy przybytek, który uświęca złoto? Dalej: Kto by przysiągł na ołtarz, to nic nie znaczy; lecz kto by przysiągł na ofiarę, która jest na nim, ten jest związany przysięgą. Ślepi! Cóż bowiem jest ważniejsze, ofiara czy ołtarz, który uświęca ofiarę? Kto więc przysięga na ołtarz, przysięga na niego i na wszystko, co na nim leży. A kto przysięga na przybytek, przysięga na niego i na Tego, który w nim mieszka. A kto przysięga na niebo, przysięga na tron Boży i na Tego, który na nim zasiada.”
Najniebezpieczniejsze kłamstwa – to prawdy nieco zniekształcone. – Georg Christoph Lichtenberg. O prawdzie naszych słów pisze w dzisiejszym komentarzu ks. Zenon Hanas. Posłuchajmy. „Twarde słowa łagodnego i cierpliwego Jezusa uderzają ze zdwojona siłą w nasze serca. Kilkakrotne Biada wam!, które pojawia się w Jego ustach, świadczy o tym, że nie chodziło o błahostki, ale o kwestie podstawowe. Te ostre słowa zwrócone były nie do jakiś przestępców czy nikczemników. Adresatami byli uczeni w Piśmie i faryzeusze; ludzie wykształceni, pobożni, zachowujący przepisy Bożego Prawa. Mieli oni też bez wątpienia dobre intencje i nauczając Bożych praw, chcieli służyć swojemu ludowi i współwyznawcom. Łagodny, kochający pokój Jezus podnosi głos i stawia poważne zarzuty: sami nie wchodzicie i nie pozwalacie wejść tym, którzy do niego idą. Nowych wyznawców czynicie dwakroć bardziej winnym piekła niż wy sami jesteście. Na zakończenie Pan Jezus krytykuje istniejącą wówczas praktykę składania przysięgi. Należy jednak zastrzec, że Panu Jezusowi nie chodziło o odrzucenie przysięgi jako czegoś złego. Przysięga jest bowiem potrzebna w niektórych sytuacjach w naszym życiu społecznym. Potrzeba przysięgi bierze się z obecności grzechu w naszym sercu. Gdyby nie było kłamstwa, przysięganie stałoby się bezcelowe. Gdyby nie grzech, wystarczyłoby nasze tak lub nie i sprawa byłaby rozstrzygnięta. Przysięga jest potrzebna tam, gdzie mamy do czynienia z sytuacją kryzysową, gdzie nie mamy zaufania do drugiej osoby. Przysięga funkcjonuje w takich sytuacjach poniekąd jako drugi świadek. O ile nie możemy przedstawić innego świadka, składamy przysięgę, że mówimy prawdę i na świadka przywołujemy Pana Boga. Przestrogi Pana Jezusa w Kazaniu na Górze dotyczą przysięgania w świecie powszechnej hipokryzji i obłudy. Takie były też najpoważniejsze zarzuty wobec faryzeuszy. Przysięganie hipokrytów jest farsą i zamiast służyć prawdzie służy kłamstwu. Módlmy się o dar czystości i prawdy naszych serc.” ks. Piotr Brząkalik, komentarz wygłoszony tutaj -
Dodam od siebie - jakże to się wpisuje w teologię sakramentalnego małżeństwa, prawda?
I na koniec coś jeszcze:
„Żadna z Was nie może zwolnić się z tego obowiązku troski o zbawienie waszych mężów, dzieci, wnuków. W tym zadaniu nikt nie może was wyręczyć” – mówił opolski biskup pomocniczy Paweł Stobrawa w kazaniu do tysięcy pątniczek wypełniających kalwaryjskie wzgórze w Piekarach Śl. podczas dorocznej pielgrzymki kobiet i dziewcząt do sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, która miała miejsce 22 sierpnia br.
Cytat zaczerpnięty STĄD
Dodam od siebie - jakże to się wpisuje w teologię sakramentalnego małżeństwa, prawda?I na koniec coś jeszcze:
„Żadna z Was nie może zwolnić się z tego obowiązku troski o zbawienie waszych mężów, dzieci, wnuków. W tym zadaniu nikt nie może was wyręczyć” – mówił opolski biskup pomocniczy Paweł Stobrawa w kazaniu do tysięcy pątniczek wypełniających kalwaryjskie wzgórze w Piekarach Śl. podczas dorocznej pielgrzymki kobiet i dziewcząt do sanktuarium Matki Sprawiedliwości i Miłości Społecznej, która miała miejsce 22 sierpnia br.
Cytat zaczerpnięty STĄD
12.7.10
Kapitalne
Powiem krótko, gość wymiata
PS Siostro Małgosiu, dzięki :)
http://www.viddler.com/explore/spotkanie/videos/1/
PS Siostro Małgosiu, dzięki :)
http://www.viddler.com/explore/spotkanie/videos/1/
30.6.10
Dłonie
Mogą zabijać i przynosić pocieszenie, mogą dawać chleb i mogą odbierać życie. Ale mogą coś jeszcze. ludzkie dłonie...
Od siebie dodam jeszcze tyle, ze zawsze jakoś miałam przeczucie, ze dłonie kapłańskie, niezależnie do tego, jak jest sam ksiądz, mają w sobie to coś...
Kto ma najmocniejsze ręce w Polsce? Pudzianowski? Nie. Nawet cherlawy staruszek ksiądz jest od niego o niebo silniejszy. Przed jego dłońmi drżą same demony.Pamiętam, jak kiedyś w czasie modlitwy uwolnienia demon zaczął wrzeszczeć: „Nienawidzę was, kapłanów. Jesteście tak bardzo podobni do Niego!” – opowiada siostra Gertruda, przełożona klasztoru Służebnic Bożego Miłosierdzia w Rybnie. – Innym razem, przyparty do muru, zawył: „Macie potężny arsenał”. – „Jaki?” – spytał kapłan. Zły duch nie chciał odpowiedzieć. „O jakiej broni mówisz?” – pytał dalej w imieniu Jezusa egzorcysta. Demon wskazał na jego dłonie.
To fragment dłuższego artykułu Marcina Jakimowicza. Cały tekst można przeczytać TUTAJ
Od siebie dodam jeszcze tyle, ze zawsze jakoś miałam przeczucie, ze dłonie kapłańskie, niezależnie do tego, jak jest sam ksiądz, mają w sobie to coś...
Kto ma najmocniejsze ręce w Polsce? Pudzianowski? Nie. Nawet cherlawy staruszek ksiądz jest od niego o niebo silniejszy. Przed jego dłońmi drżą same demony.Pamiętam, jak kiedyś w czasie modlitwy uwolnienia demon zaczął wrzeszczeć: „Nienawidzę was, kapłanów. Jesteście tak bardzo podobni do Niego!” – opowiada siostra Gertruda, przełożona klasztoru Służebnic Bożego Miłosierdzia w Rybnie. – Innym razem, przyparty do muru, zawył: „Macie potężny arsenał”. – „Jaki?” – spytał kapłan. Zły duch nie chciał odpowiedzieć. „O jakiej broni mówisz?” – pytał dalej w imieniu Jezusa egzorcysta. Demon wskazał na jego dłonie. To fragment dłuższego artykułu Marcina Jakimowicza. Cały tekst można przeczytać TUTAJ
27.6.10
Nie mogłam się powstrzymać
..z racji pełnionych ról życiowych - mamy dwójki dzieci, jak również z racji zawodu, jako że stanowczo jestem przeciw ustawie "tzw przemocowej (toż to absurd w czystej postaci!), za genialną uznałam aranżację Wojciecha Cejrowskiego. Wypisz wymaluj pastisz PRLu, tyle tylko, ze realia współczesne - niestety. cóż robić? Obśmiać i nie dać się
No i podpisać
TO
No i podpisać
TO
15.6.10
Jezus mówi do duszy:
Dlaczego zamartwiacie się i niepokoicie? Zostawcie mnie troskę o wasze sprawy, a wszystko się uspokoi. Zaprawdę mówię wam, że każdy akt prawdziwego, głębokiego i całkowitego zawierzenia Mnie wywołuje pożądany przez was efekt i rozwiązuje trudne sytuacje. Zawierzenie Mnie nie oznacza zadręczania się, wzburzenia, rozpaczania, a później kierowania do Mnie modlitwy pełnej niepokoju, bym nadążał za wami; zawierzenie to jest zamiana niepokoju na modlitwę. Zawierzenie oznacza spokojne zamknięcie oczu duszy, odwrócenie myśli od udręki i oddanie się Mnie tak, bym jedynie Ja działał, mówiąc Mi: Ty się tym zajmij.

Sprzeczne z zawierzeniem jest martwienie się, zamęt, wola rozmyślania o konsekwencjach zdarzenia. Podobne jest to do zamieszania spowodowanego przez dzieci domagające się, aby mama myślała o ich potrzebach gdy tymczasem one chcą się tym zająć same, utrudniając swymi pomysłami i kaprysami jej pracę. Zamknijcie oczy i pozwólcie Mi pracować, zamknijcie oczy i myślcie o obecnej chwili, odwracając myśli od przyszłości jak od pokusy.
Oprzyjcie się na Mnie wierząc w moją dobroć, a poprzysięgam wam na moją miłość, że kiedy z takim nastawieniem mówicie: „Ty się tym zajmij”, Ja w pełni to uczynię, pocieszę was, uwolnię i poprowadzę.
A kiedy muszę was wprowadzić w życie różne od tego, jakie wy widzielibyście dla siebie, uczę was, noszę w moich ramionach, sprawiam, że jesteście jak dzieci uśpione w matczynych objęciach. To, co was niepokoi i powoduje ogromne cierpienie to wasze rozumowanie, wasze myślenie po swojemu, wasze myśli i wola, by za wszelką cenę samemu zaradzić temu, co was trapi.
Czegóż nie dokonuję, gdy dusza, tak w potrzebach duchowych jak i materialnych, zwraca się do mnie mówiąc: „Ty się tym zajmij”, zamyka oczy i uspokaja się! Dostajecie niewiele łask, kiedy męczycie się i dręczycie się, aby je otrzymać; otrzymujecie ich bardzo dużo, kiedy modlitwa jest pełnym zawierzeniem Mnie. W cierpieniu prosicie, żebym działał, ale tak jak wy pragniecie... Zwracacie się do Mnie, ale chcecie, bym to ja dostosował się do was. Nie bądźcie jak chorzy, którzy proszą lekarza o kurację, ale sami mu ją podpowiadają. Nie postępujcie tak, lecz módlcie się, jak was nauczyłem w modlitwie „Ojcze nasz”: Święć się Imię Twoje, to znaczy bądź uwielbiony w tej moje potrzebie; Przyjdź Królestwo Twoje, to znaczy niech wszystko przyczynia się do chwały Królestwa Twego w nas i w świecie; Bądź wola Twoja jako w niebie tak i na ziemi, to znaczy Ty decyduj w tej potrzebie, uczyń to, co Tobie wydaje się lepsze dla naszego życia doczesnego i wiecznego.
Jeżeli naprawdę powiecie Mi: „Bądź wola Twoja”, co jest równoznaczne z powiedzeniem: „Ty się tym zajmij”, Ja wkroczę z całą moją wszechmocą i rozwiąże najtrudniejsze sytuacje. Gdy zobaczysz, że twoja dolegliwość zwiększa się zamiast się zmniejszać, nie martw się, zamknij oczy i z ufnością powiedz Mi: „Bądź wola Twoja, Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym, że wdam się w tę sprawę jak lekarz, a nawet, jeśli będzie trzeba, uczynię cud. Widzisz, że sprawa ulega pogorszeniu? Nie trać ducha! Zamknij oczy i mów: Ty się tym zajmij!”. Mówię ci, że zajmę się tym i że nie ma skuteczniejszego lekarstwa nad moją interwencją miłości. Zajmę się tym jedynie wtedy, kiedy zamkniesz oczy.
Nie możecie spać, wszystko chcecie oceniać, wszystkiego dociec, o wszystkim myśleć i w ten sposób zawierzacie siłom ludzkim albo – gorzej – ufacie tylko interwencji człowieka. A to właśnie stoi na przeszkodzie moim słowom i memu przybyciu. Och! Jakże pragnę tego waszego zawierzenia, by móc wam wyświadczyć dobrodziejstwa i jakże smucę się widzę was wzburzonymi.
Szatan właśnie do tego zmierza: aby was podburzyć, by ukryć was przed moim działaniem i rzucić na pastwę tylko ludzkich poczynań. Przeto ufajcie tylko Mnie, oprzyjcie się na mnie, zawierzcie Mnie we wszystkim. Czynię cuda proporcjonalnie do waszego zawierzenia Mnie, a nie proporcjonalnie do waszych trosk.
Kiedy znajdujecie się w całkowitym ubóstwie, wylewam na was skarby moich łask. Jeżeli macie swoje zasoby, nawet niewielkie lub staracie się je posiąść, pozostajecie w naturalnym obszarze, a zatem podążacie za naturalnym biegiem rzeczy, któremu często przeszkadza szatan. Żaden człowiek rozumujący tylko według logiki ludzkiej nie czynił cudów. Lecz na sposób Boski działa ten, kto zawierza Bogu.
Kiedy widzisz, że sprawy się komplikują, powiedz z zamkniętymi oczami duszy: Jezu, Ty się tym zajmij! Postępuj tak we wszystkich twoich potrzebach. Postępujcie tak wszyscy, a zobaczycie wielkie, nieustanne i ciche cuda. To wam poprzysięgam na moją miłość.
(Z pism sługi Bożego ks. Dolindo Ruotolo)
11.6.10
Subskrybuj:
Posty (Atom)